Santiago i Fatima 10-15 października 2010

40 osobowa grupa pielgrzymów, pod duchową opieką ks. proboszcza i siostry zakonnej Haliny Kulka wyruszyła 10 października samolotem do Porto, skąd autokarem udała się do Santiago de Compostela. To tu właśnie z wielkim prawdopodobieństwem i według średniowiecznej tradycji znajduje sie grób św. Jakuba Apostoła, zwanego Większym. Tam po dotarciu i zwiedzeniu sanktuarium uczestniczyliśmy w niedzielnej Mszy Świętej, po której udaliśmy się do hotelu. Następnego dnia po śniadaniu jeszcze raz przejechaliśmy do sanktuarium, gdzie została odprawiona Eucharystia, poczym udaliśmy się do relikwii św. Jakuba Apostoła. Następnie wyruszyliśmy w dalszą drogę do naszego celu, jakim była Fatima. Po drodze przejechaliśmy przez Porto podziwiając jego pięko i ciekawy styl, a pod koniec dnia skosztowaliśmy pysznego miejscowego wina i udaliśmy się do kolejnego hotelu,w którym nocowaliśmy do końca pobytu. Wieczór zakończyliśmy jak wielu pielgrzymów nabożeństwem różańcowym. Kolejnego dnia po Eucharystii pozwoliliśmy sobie zanurzyć się w średniowieczu -obejrzeliśmy przepiękny, kościół i klasztor w Batalha zbudowany jako dziękczynienie za zwycięstwo w XIVw. nad Arabami. Zwiedzaliśmy także klasztor w Alkobaca. Kolejnym miejscem było pięknie położone miasto Nazare, gdzie nie zabrakło czasu na spacer brzegiem oceanu. Po tylu wrażeniach przejechaliśmy ponownie do Fatimy, gdzie po posiłku uczestniczyliśmy w nabożeństwie różańcowym połączonym z procesją figury Matki Bożej. Kolejny dzień naszego pielgrzymowania był naszym punktem kulminacyjnym, czyli przez wielu oczekiwanym dniem poświęconym kolejnej rocznicy objawień Najświętszej Panienki. Cała grupa uczestniczyła we wspólnej Mszy św., na którą zjechało się wielu zagranicznych pielgrzymów. W tym dniu uczestniczyliśmy również w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, po której udaliśmy się na zwiedzanie domów, w których mieszkali Hiacynta, Franciszek i Łucja. W ostatni dzień pobytu zwiedzaliśmy stolicę Portugalii Lizbonę, nie zapominając o odwiedzeniu katedry, zobaczeniu pobliskiego miejsca narodzin św. Antoniego z Padwy, a także położonej ponad całym miastem starówki, odbudowanej po trzęsieniu ziemi w tzw. pombalińskim stylu. Tego samego dnia udaliśmy się na Cabo da Roca - najdalej wysuniętego na zachód punktu Europy. Po tych wszystkich wrażeniach udaliśmy się w drogę powrotną do hotelu. Dzień jak poprzednie zakończyliśmy wspólnym uczestnictwem w nabożeństwie różańcowym połączonym z procesją i cichym spotkaniem z Maryją. Wszystko co dobre szybko się kończy i tak też nastał dzień wyjazdu. Po śniadaniu udaliśmy sie w drogę powrotną na lotnisko, skąd wylecieliśmy do Frankfurtu, a później autokarem przejechaliśmy do Wiesbaden, gdzie na wielu z nas czekały rodziny i najbliżsi.Ten pięknie spędzony czas w Fatimie i okolicach zostanie na zawsze zapisany w pamięci i naszych sercach.

Wstecz